Jazda konna w Warszawie, nauka jazdy konnej, obozy konne na Mazurach, kursy instruktorskie - jazdy konne, je¼dziectwo, warszawa, o¶rodek je¼dziecki, stajnia pod warszaw±, wakacje w siodle, kursy jazdy konnej

Strona główna / Stowarzyszenie / Instruktorzy / Dyżurujący w tym semestrze / Weronika Nadara

Dyżurujący w tym semestrze

Weronika Nadara

weronika.nadara@gmail.com

606835111

"I gdy dziewczynka wpadnie w szał żeby konie kochać, to jest już przechlapane i nieodwołalne do końca życia" - to słowa Wandy Wąsowskiej, pierwszej damy polskiego jeździectwa. Warto jeszcze dodać, że jak dziewczynka ta trafi do Szarży to też już przechlapane i nieodwołalne;)
Tak się właśnie zaczęło, kiedy to moja ciocia przyprowadziła sześcioletnią Wronkę do Szarży i posadziła na Nelkę;)
Na stałe wróciłam tu dopiero w pierwszej klasie liceum i już zostałam. Dwunasty rok stuknął w październiku.W ciągu tych 12 lat 5 lat byłam kursantem, 4 wachmistrzem i 3 instruktorem.
Jako że na co dzień uczę jazdy konnej najmłodszych, cechuje mnie nieskończona cierpliwość i dbałość o bezpieczeństwo. Dużo gadam i tłumaczę - do skutku. U mnie usłyszycie nieco więcej niż "pięta w dół i palce do konia".
Kocham przejażdżki na końskim grzbiecie o zachodzie słońca, w południe, jak uda mi sie wstać to też i o poranku, po polach i lasach, łąkach i rżyskach, w zimową noc kiedy to za sprawą śniegu w lesie jest jasno jak w dzień, w jesienne złote popołudnie i kiedy po zimie w powietrzu czuć już wreszcie wiosnę i ptaszki ćwierkają, lubię czasem też dać czadu (ale oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa koni i ludzi). Kocham galopować po rzeczce (teren bez galopu po rzeczce to teren stracony!). I to najlepiej na Wallym, bo wiem, że on to wszystko kocha tak samo jak ja (a oboje nie znosimy much i komarów ;P)
Wronka!