Joanna Markowska
692 174 888
jo.markowska@gmail.com
Konno jeżdżę od dzieciństwa. Jednak rzadko kiedy ktoś mnie tego uczył. Wyobraźcie sobie, że w Zakopanem, skąd pochodzę, nie ma ani jednej stajni, w której można jeździć pod okiem instruktorów! (Moja będzie pierwsza!) Prawie przez całe życie brałam konie od zaprzyjaźnionego górala i jeździłam po łąkach. Zawsze tylko zastrzegał, że jak ktoś się wkurzy, że jeżdżę po jego polach, mam mówić, że jestem z Warszawy, a konia mam z Poronina i po prostu się zgubiłam. Hmm… Może to on wywróżył mi tę Warszawę?
No więc jestem! Szarżę poznałam dzięki obozom jeździeckim. Odkąd przeprowadziłam się do Warszawy na stałe zaczęłam udzielać się także w Popówku.
Ponieważ większość czasu uczyłam się jeździć sama, na wielkich pociągowych koniach dopiero co odczepionych od wozu, największą wagę przykładam do rozumienia konia. Frajdę sprawia mi gadanie z koniem w czasie jazdy i uczenie tego kursantów. Nigdy nie będę mistrzem ujeżdżenia, a tym bardziej skoków, ale przesiedziałam na końskim grzbiecie już ponad 15 lat i samą frajdą jest dla mnie kontakt z końmi i rozgryzanie co one mają w tych swoich łepetynkach:)
Poza jazdą konną od zawsze jeżdżę na snowboardzie, jest to moja druga pasja, dla której nie raz porzucałam konie od pierwszego do ostatniego śniegu:P Oprócz tego uwielbiam Zumbę, która pomaga mi rozluźnić biodra i odkąd ją trenuję mam lepszy dosiad (polecam!). Poza tym lubię fajne auta, dobrą muzykę, pracę w PR i przesiadywanie w Szarży.
Pozdrawiam gorąco i zapraszam na jazdy!


