Majówka w Białogórze - relacja
Pierwszy długi weekend majowy już za nami ale szykuje się następny, dlatego warto wspomnieć jak Szarżowicze bawili się w Białogórze... O majówce słów kilka wierszem i prozą...
Białogóra...;-)
Najpierw była droga główna...po polsku- równa !
Później już tylko polna...garbata i mozolna...
Serc bicie...
Dojeżdżamy wieczorem-nie o świcie...
Z wszystkich świata woni-czujemy wreszcie...
Zapach koni...
Tak to podróży finał..!
W mizernym świetle majaczy...
Pałac Myśliwski...
Większy od każdej daczy !
Hej dziewczyny !
Wchodzimy...
Świat wnętrz jawi się wspaniały...
Styl myśliwski-w porożach,trofeach-cały...
Nigdy czegoś takiego nie widziałem...
Ale zawsze chciałem !
Naszych kwater resztką sił szukamy...
Wreszcie...padamy...
Ten ranek zapamiętam na całe życie-plus przepicie..!
Piękne konie...a te stajnie...
Boże -jak tu jest pięknie...
Jak tu jest fajnie...
Poznajemy gospodarza ;Bogdan...
Ktoś mówi: Sarmata i ,że Konia ma za Brata...
Już w szarżowej grupie stoję...
Uwierzcie ,autentycznie się boję...
To co później się stanie...
Jest jak zawiedzionego kochanka...
W przepaść rzucanie...
Te wspaniałe konie ,w tym roku...
Nie zrobiły jeszcze ,żadnego kroku...
Szarżowa, w stronę plaży rozgrzewka...
Dla kurażu śpiewam sobie..."Nie płacz Ewka"...
Konie szaleją...
Te dranie ,wiedzą co zaraz się stanie...
Widać plaże i Morze...
Dzięki Ci Boże !
Urzeczeni widokiem...zbliżamy się do brzegu...
Coraz żwawszym krokiem...
Oślepiające słonce...wiatr północny-lodowaty...
Wzburzone morze...pofałdowana ,biała..i dzika plaża...
To wszystko co w snach i wierszach ,zawsze się powtarza...
Wreszcie czołowego ręka w górze...
To koniec z nami ,szepczą..."tchórze"...
To Ela...
Nie ma teraz wśród nas...Jej Przyjaciela..!
Nie wyżyte konie...lodowate dłonie...
Szaleńczy galop się zaczyna...
Galop tylko nam dany...
Brakiem przestrzeni- nieskrępowany ...
Ktoś spada...chwilowa wrzawa...
Ale nie tonie, więc znów wodze w dłonie...
To grupowa ekstaza-nikt rozsądku nie doradza..!
Ja tylko, w duchu konstatuję...
Że tak naprawdę ,życie ...
Na granicy śmierci się czuje..!
Co działo się później...
Na wydmowych lasach...
Na"normalnych "przeszkodach...
W naszych sercach i głowach...
Naszą tajemnicą zostaje...nową siłę daje...
Bo gdy Szarżowicze do miasta wracają...
Białogórę na zawsze ,w sercu mają...
W moim ,też jesteś...
Wrócę...do Ciebie...
andrzej.d.:)
...te przeżycia..i hart ducha..
dedykuj wspaniałej dziewczynie...
o wdzięcznym imieniu " Dzika Plaża"...
Jak się wydaje,nie słusznie do tej pory,
nazywanej.."Ruda"...:)
Zapraszam wszystkich , którzy kochają chwilkę spokoju , majowe słońce oraz galop po plaży do Białogóry
Organizujemy wyjazd w dniach 1-4maja 2008 czyli na długi majowy weekend.
Czekają na nas domki kampingowe - patrz zdjęcia oraz z 50 koni gotowych na wszystko. Białogóra to miejsce niezwykłe , do którego chce się wracać. Nigdzie w Polsce nie spotkałem takich terenów do jazdy konnej , takich koni pełnych nieujarzmionej energii oraz takiego gospodarza jak Bogdan - właściciel stadniny. Bogdan to jeden z ostatnich prawdziwych facetów , który o świtaniu wybiera się na polowanie na dziki czy nasłuch jeleni. A więcej.....sam już wam opowie.
Zarezerwowałem 20 miejsc dla Szarżowiczów oraz ich dziewcząt/chłopaków/dzieci/żon itd. Śpimy w domkach kampingowych - nie ma gwarancji upałów ale każdy Szarżowicz wie jak się rozgrzać .... Ciepły śpiwór konieczny. Otrzymaliśmy 20% zniżki od cen z cennika ze strony www.stadninabialogora.pl
Wpłacamy zaliczkę w wysokości 100 zł na moje konto : Andrzej Nietubyć , Inteligo : 50 1020 5558 1111 1016 0680 0011 Dojazd : jak się określicie to będziemy się łączyć w samochody
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)
Andrzej 0-501 162 361


